Porno w postapo

Czołem.

Życie przyzwyczaiło mnie do tego, że w moim pięknym chorym kraju wciąż muszę się tłumaczyć. Muszę się tłumaczyć, dlaczego jestem agnostykiem a nie katolikiem, dlaczego jestem agnostykiem a nie ateistką, dlaczego cycki na fejsie są złe, dlaczego interesuję się postapo, skoro to takie MĘSKIE, dlaczego jak już się interesuję postapo to nie pokazuję cycków w ćwiekach, tylko biegam w mundurze, dlaczego to a dlaczego tamto.
Polska.

Te osoby, które śledzą FB bloga wiedzą, że piszę obecnie mini – powieść o wielce marketingowym tytule „Pornol postapo”. Nie będę się teraz tłumaczyć, skąd ten tytuł i co w nim się znajdzie, ale możecie być pewni, że będzie to seks i krew (uau, Nerd Kobieta lubi seks? Ale jak to?)…


Przeczytałam dziś o sobie coś tak dziwnego, że złapałam się za głowę. Otóż na moim FB mój znajomy rzucił taki komentarz:

„Fakt, że pisze to osoba, która jest największym przeciwnikiem seksualności w postapo jest dla mnie największą reklamą”

Nie po raz pierwszy usłyszałam, że jestem bojownikiem o wykorzenienie seksu z kultury i popkultury. Prawda jest taka, że „w realu” zwalczam tylko dwie rzeczy – molestowanie seksualne oraz epatowanie seksizmem. Czyli np. żebrolajki na Fejsie w postaci cycków. Cycki są piękne, moi drodzy! Tak! Nie przesłyszeliście się! Nie ma nic złego – przynajmniej z mojego punktu widzenia – w tworzeniu/udostępnianiu treści erotycznych w odpowiednim kontekście i dla odpowiedniej grupy. I odpowiednio rzadko.

Nie ma nic złego w estetycznej erotycznej grafice na taki fanpejdżu czy stronie. Sztuka jest piękna, czasem brutalna, czasem brudna. Ale to sztuka. Sęk w tym, że ja odróżniam sztukę i inspirację od chamskiego wrzucania wygiętych płci obu w maskach p-gaz albo półnagich kobitek z karabinem na co drugi FB poświęcony postapo. Paru osobom może się nie podobać, że wychodzę z założenia, iż lepiej udostępnić inną interesującą treść niż „cycki”.

Czytam fantastykę od zawsze – i nie bez powodu. Pomijając potęgę fantastyki jako gatunku w kreowaniu wszelkich fabuł czy scenerii, gatunek ten stwarza idealne warunki do posługiwania się metaforą w opisywaniu prawd wyższych/ludzkiego życia/społeczeństwa etc. Żyjemy w takim kraju, w jakim żyjemy – ale nie uważam, żeby miało mnie to powstrzymać przed spróbowaniem zrobienia czegoś dobrego. Budzenie świadomości w fandomie, że erotyzm i seksizm to są pojęcia rozłączne, wydaje mi się być całkiem ok. Budzenie tej świadomości poprzez książkę kręcącą się wokół seksu tym bardziej wydaje mi się być złowieszczo dobrym pomysłem.

Owszem, jest mi smutno że próbuje mi się przypiąć łatkę „wściekłej lesby” (tak, ktoś już próbował kwestionować mój heteroseksualizm) albo „wściekłej feministki” (mogę tylko westchnąć ze zmęczeniem), albo że ktoś kwestionuje moje poczucie seksualności jako takie, bo staram się bronić osoby które cierpiały z powodu seksizmu w fandomie fantastyki i postapo. I to nie tylko osoby, które ktoś zgwałcił i zmacał, ale które były postrzegane jedynie poprzez pryzmat swojego wyglądu czy cosplayu. Dlatego myślę, że wszyscy będziecie mocno zdziwieni po przeczytaniu „Pornola postapo” w tej czy innej formie. Mam tylko nadzieję, że pozytywnie.

Ave!

*Foto by Dima Hohlov

25 thoughts on “Porno w postapo

  1. Nikt Cie nie rozszarpie bo ludzie sie tam nie spinają o takie rzeczy. Jeżeli przedstawisz swoje poglądy na luzie to spotkasz po prostu konstruktywną dyskusje. I może zrozumiesz, że w odrobinie niewyrafinowanych cycków w sumie nie ma nic złego 🙂 A może przekonasz kogoś do swoich poglądów i na barze będzie o jedną laskę w bieliźnie mniej 😛

    Puenta jest taka że nic na siłę to wszyscy będą szczęśliwi.

    Pomyśl o tym i być może do zobaczenia.

    P.S- to że cycki są nie znaczy, że niema też „czegoś więcej”. Nie popadajmy w skrajności 😉

  2. Bardzo chętnie zorganizowałabym taką prelekcję, gdyby nie fakt, że mnie na niej rozszarpią, ponieważ oczekuję od postapo czegoś więcej niż cycków.

  3. Pluszaku: Oh, jak miło:) Możecie przestać puszyć piórka- sama jestem sponsorem i (niestety) osiemnastą wiosnę mam już dawno za sobą. 😉

    Nie zarzucam nikomu bycie „nieklimatycznym” tylko o narzucanie swoich standardów osobom które mają swoje, może inne, ale świetnie się z nimi bawią i ostatnie czego im potrzeba to umoralniania i cenzury. Jak już podkreślałam, chodzi o dystans którym ów klimat się charakteryzuje i humorystyczne podejście do tematu jakim są np. cycki. Nie ma to nic wspólnego z fetyszami, a jeżeli któraś z Pań wpadnie na pomysł wparowania na OT w lateksie przy tamtejszych temperaturach to naprawdę chciałabym to zobaczyć 😀

    Jak pisał pumpernikiel: taką formę konwentu ustalili sami gracze bo tego oczekują od klimatu i tak bawią się najlepiej. A z roku na rok jakimś cudem konwent się rozrasta i jeszcze nie przerodził w fetyszomanię.

    D: Nie wiem czy ów patronat oznacza, że na owym konwencie można Cie spotkać, ale proponuje przyjechać i wystawić prelekcje na ten temat, żeby w dyskusji mogło wziąć udział więcej osób faktycznie zainteresowanych (nie lubię mówić w czyimś imieniu) 🙂

  4. Racja, tolerancji i postępu należy bronić. Chyba, że się zapostuje przy tym parę cycków.

  5. Chyba odbiegliśmy wszyscy od tematu – sensem tej notki nie jest pojazd po konwentach czy larpach, tylko niesmak po „szczuciu cycem” na większości „opiniotwórczych” stron postapo. I niesmak, że moje niezadowolenie z tego powodu bierze się za sygnał do opowiadania o mnie niestworzonych historii i robienia ze mnie feminaziola. Środowiska tolerancyjne i postępowe, gdzie jesteście aby mnie bronić?! xD

  6. „Słońca drogie, tępota rozkurwia.” Cóż za elokwencja. Już po tym zdaniu wiadomo, że można się spodziewać wypowiedzi na poziomie. To modne łączenie różowego lukru i ciężkiego mięcha – tak niesmaczne, jak brzmi.

    Warto pojąć jedną prostą rzecz – skoro duże grupy ludzi nadają czemuś daną formę, to widać owej większości odpowiada taki, a inny rodzaj imprezy. To, że mniejszość sobie gada, jakie te imprezy „mają być” jest bez wartości i jak się Wam to nie podoba, to róbcie własne imprezy i zobaczcie, ile osób na nie przyjdzie. Albo pijcie sobie swoje dorosłe piwa na domówkach, w Waszym małym, zarozumiałym gronie, które myśli, że ma prawo dyktować, jak świat powinien wyglądać.

    Na zdrowie.

    1. zrozumcie po prostu, ze nie ma nic złego w fertyszach i cyckach- ale po to sa zamkniete imprezy, zeby nie wciskac swojego zycia łóżkowego ludziom w oczy. Konwent to NIE JEST seks-party ani spotkanie fetyszowców, więc to wy przekraczacie norme, oczekując od niego, by tym właśnie był. Na konwentach powinno być tez miejsce na ludzi ktorzy post-apo lubią, nie tylko dla tych, co ich PODNIECA. Bo wiesz, jednak nie wszyscy uważają że seks jest na tyle istotny w ich zyciu, ze nalezy sie z nim obnosić- humorystycznie albo nie- na imprezach kulturalnych. I to nie ma nic wspolnego z poczuciem humoru 😉
      A jeżeli dla was cycki to rdzeń zabawy i konkretny wyznacznik klimatu, naprawdę… fetyszomania dla was, a nie konwent.

  7. Słońca wy moje drogie, wasza tępota rozkurwiła mi mózg. Są imprezy dla wielbicieli cycków, masek gazowych, półnagich niewiast, facwtów w skórzanych getrach,siłownaia sie na rękę i pokazywania owych piersi na żadanie- nazywają się „imprezy fetyszowe” i bardzo mi przykro że zamaist chodzić na takie, chcecie przenosić swoje standardy na mające jednak inne znaczenie konwenty post-apo. Fetyszystyczny seks i zabawy erotyczne, pożądanie wiszące w powietrzu i mnostwo cycków zostawcie na seks-party,a nie róbcie z konwentów ich marne podróby.

    Bo wiecie, post-apo to pewna estetyka, klimat, ciekawość psychologii czasów ostatecznych, fantazję, interesowanie się granicami ludzkich możliwości oraz końcem cywilizacji. Rozkmina nad ludzką kulturą oraz nad jej końcem.
    A wam… wam polecam fetyszomanię. taka impreza całkiem dla was.

    Ps. laska reklamująca konwent, że taki zajebisty i krytykująca patronkę owego że jest za mało klimatyczna, ma u mnie mały soczek jabłkowy na najbliższym konwencie. I tak pewnie piwa pić nie może.

  8. Pyrkon? Serio? XD Lubie owszem, ale koło post-apo to nie siedziało. Zapraszam na OldTown. To przezycie może zmienić twoją definicje szowinizmu.

    Pumpernikiel- czytasz mi w myślach. 😉

  9. Czytam artykuł i przebijam się przez morze skupionego na sobie narzekania, żeby dojść do meritum, które – o dziwo – też jest narzekaniem!

    Jak ktoś chce sobie nabijać lajki wrzucając soft porno, to jest jego i tylko jego sprawa. Ludzie to lubią. Podaż i popyt. Nie trzeba wytłuszczonym tekstem podkreślać, że cycki są super, przeważająca większość świata tak uważa. I tym bardziej nie należy nikomu narzucać, w jakim wydaniu są, a w jakim nie są piękne. Zgadzam się z RadZem – sztuka czy nie, to dalej erotyka, nie ma się co oszukiwać. Prawda jest taka, że kogoś tutaj drażni fakt, że ma mniej lajków, bo nie wrzuca cycków, czyż nie?

    Co do reszty:

    O ile nie jest się górnikiem, albo ślusarzem, nie nazywa się swoich zainteresowań męskimi. Zwłaszcza tych tak unisexowych, jak post-apo i szeroko pojęte militaria. Każdy może się interesować grami, filmami akcji i czasy, gdzie to było uważane za dziwne u kobiet minęły już przynajmniej dekadę temu – radzę nadążyć za resztą świata.
    Religia to sprawa osobista – jak się komuś ją rzuca w twarz, to się prowokuje dyskusję i nie ma prawa się narzekać, że ktoś ją podejmuje. Jestem agnostykiem, zauważ to, krytykuj to, przypomnę na wypadek, gdyby ktoś nie wiedział. Hint: Nikogo to nie obchodzi.

    Trudno jest nie wytykać problemów z poczuciem seksualności u kogoś, kto rzuca z kiepskim sarkazmem „uau, lubię seks” No niesamowite. Nauka do tej pory nie odkryła, że człowiek to gatunek odczuwający przyjemność z seksu, trzeba to każdemu osobiście uświadomić.
    Większość tekstu tutaj to oznaki nastoletniego buntu, a nie zainteresowania nerdowymi tematami. „Moja religia to, moja muzyka tamto, moje cycki co innego, och jak mnie boli krytyka”.
    Co do pokrzywdzonych cosplayerek… Laska, która za swój cosplay wybiera strój w niczym nie ustępujący bikini, musi liczyć się z komentarzami – sama się o nie prosi. Zakładasz głęboki dekolt – będą Ci się gapić na biust i go komentować. Lustro w domu masz, wiesz jak wyglądasz. Wygląd to coś na co mamy poważny wpływ więc to, jaki sobie sami wybieramy, jak najbardziej o nas świadczy i inni mogą i będą to oceniać. Jak jakaś kobieta tego nie rozumie, to jest pretensjonalną egocentryczką.
    Ach, no i seksizm. „Jestem kobietą, lubię męskie rzeczy, mam cycki, moja orientacja jest taka-a-taka, seks!”. Cały czas skupiasz się na swojej płci i robisz z tego wielkie halo – ba, jest to wręcz chamsko podkreślone nazwą tego bloga. I kto tu jest seksistą?

  10. Ponadto fakt, że nie tylko ja spinam się o idiotyczny content na stronach postapo, chyba przeczy założeniu, że strony o stalkerze są dla fanów cycków w maskach p-gas. Zakładam, ze dla takich osób są zgoła inne strony.

  11. Wkłądając mi w usta tekst, że dla mnie klimat postapo jest zwyrolski, udowadniasz że nie przeczytałaś mojego tekstu uważnie 🙂

  12. Ja twój tekst przeczytałam uważnie ale ty mojego chyba nie 😛 Nie masz się do niczego dostosowywać, ale tez nikt inny nie musi się dostosowywać do Ciebie. Cycki na stronie stalkera są OK nie dla tego, że to strona dla chłopców, ale dlatego że to strona dla ludzi którzy nie spinają się o takie rzeczy (i chwała im za to). Nie podoba ci sie- nie oglądaj, albo załóż swoja- konkurencyjną z „interesująca treścią” i tyle.

    O rozerotyzowanych reklamach zupy na ulicach czy TV tutaj nie pisze (a pewnie bym się zgodziła), pisze o klimacie post-apo który jest zwyrolski bo może. Bo każdy może tam być jaki chce i nikt się o nic nie obraża. (podobnie jak ja nie chciałam obrazić Ciebie)- jeżeli odczuwasz inaczej to przykro mi ale to jest coś w twojej głowie.

    Żyj i daj żyć innym (nie musi oznaczać żyj i daj rzyć innym), a jak ci źle to zmień towarzystwo- tyle chciała przekazać 😉

    P.S- Pozwolę sobie zacytować oficjalną politykę największego konwentu PA w Polsce- wiejącą sexizmem oczywiście:
    „Bądź miły – lachon towar deficytowy”.

    Pozdrawiam i kończę dyskusje 🙂

  13. Oj, widzę że komuś tu się nie podoba jakiekolwiek krytykowanie szczucia cycem w kulturze i popkulturze 😀 „Jeśli przeszkadza ci że musisz się tłumaczyć z tego jak się ubierasz- odczep się od tego jak ubierają się inni” – przepraszam, ale WUT? 😀 Czyli mam się dostosowywać do innych, „lepszych” wartości/estetyk?
    Chyba nie potraficie przez chwilę wyjść z pewnego schematu i naprawdę obiektywnie przyjrzeć się tematowi. Czy np. foto nagiej babki, już nawet bez żadnego kontekstu militarystycznego, na stronie o STALKERze jest ok, bo to „strona dla chłopców”? Czy rozerotyzowane reklamy zupy i maści na wszelki ból dupy są totalnie ok? (Pomijając fakt, że cycki sprzedadzą wszystko, łącznie z trumną)
    Proszę UWAŻNIE czytać moje teksty, zamiast wyciągać jakieś dziwne wnioski. I proszę mnie nie obrażać, droga Scarlett, bo chyba nie do końca rozumiesz o czym się toczy dyskusja.

    1. „„Jeśli przeszkadza ci że musisz się tłumaczyć z tego jak się ubierasz- odczep się od tego jak ubierają się inni” – przepraszam, ale WUT? 😀 Czyli mam się dostosowywać do innych, „lepszych” wartości/estetyk?” Serio potraktowałaś ten tekst jako rozkaz dostosowania się? Przecież czytając go nawet wyrwanego kontekstu widać, że chodzi tu tylko i wyłącznie o Twoją hipokryzję.

      1. Kat, faktycznie, może źle ubrałam to w słowa przez co źle mnnie zrozumiałeś. Nie chcę nikomu narzucać, jak ma się ubierać – na konwenty, na larpy, na co dzień. Nie wolno mi. Tak samo nikt mi nie może narzucać sposobu ubierania. Ale nie o to mi chodzi. Cały wpis ma taki wydźwięk i moja opinia jest następująca – w postapo chodzi o coś więcej, niż nagość. Tak jak Pluszak napisała, „post-apo to pewna estetyka, klimat, ciekawość psychologii czasów ostatecznych, fantazję, interesowanie się granicami ludzkich możliwości oraz końcem cywilizacji. Rozkmina nad ludzką kulturą oraz nad jej końcem.” Ja do postapo podchodzę jako do gatunku, dla mnie to element kultury – literackiej, filmowej. Dlatego irytuje mnie podchodzenie do tego przez wszelkie strony czy organizacje KULTURALNE (jakimi są np. strony zrzeszające fanów) nie jako do elementu kultury, ale jak do maszynki do robienia lajków. Irytuje mnie wrzucanie treści erotycznych czy nawet pornograficznych, które łączy z postapo jedynie maska p-gaz zakładana przez nagą modelkę hard porno.
        Bo jednak tworzenie kultury – a literatura, film, gra nawet pop te kulturę tworzy i promuje – wymaga pewnego rodzaju odpowiedzialności i wyczucia smaku. Jeżeli pokazujemy nagość, to niech będzie to miało uzasadnienie inne niż „lajki”.

  14. Jako kobieta nie pokazująca cycków, ani nie nosząca ćwiekowych staników pisze:

    Dziewczyno pomyliłaś imprezy. Szufladkujesz ludzi jak ci się żywnie podoba, ustaliłaś sobie jakieś swoje zasady moralne i wrażliwość estetyczną i starasz się wciskać to innym do gardła. Nie masz ciekawszych tematów? Jeśli przeszkadzają ci cycki na FB to ich nie obserwuj, jeśli przeszkadza ci że musisz się tłumaczyć z tego jak się ubierasz- odczep się od tego jak ubierają się inni.

    Ludzie z klimatu post-apo bywają zwyrolscy – owszem. Ale gdybyś spojrzała kawałek dalej poza czubek swojego nosa (albo cycków) zobaczyłabyś, że nie są tacy na co dzień- to jest klimat w którym można raz na jakiś czas wyskoczyć z garnituru, rzucić teczkę w kąt i pobiegać z gołym tyłkiem i repliką w łapie. Pokrzyczeć do lasek (i facetów też) „pokarz cycki” po czym napić się z nimi piwa i posiłować na rekę.

    Twoim problemem (i jedynym powodem dla którego takie osoby „cierpią” w otoczeniu fandomu) jest całkowity brak dystansu do siebie i świata (w post-apo określany jako „ ból dupy”- cóż za sexizm).

    Krótko mówiąc- życzę ci dużo szczęścia w wojowaniu o twoja sprawę (serio), ale przemyśl zmianę klimatu bo to zwyczajnie nie jest dla Ciebie.

  15. Czyli wg Ciebie seksizm to coś normalnego, przeciwko czemu nie powinno się podnosić głosu, bo to naturalne?
    Pan Dima wybierając szczupłe dziewczyny kierował się seksizmem – ów „argument”, jak również Twój tekst o legginsach jest tylko po to, aby wyśmiać temat i sprowadzić istotną kwestię społeczną do poziomu wręcz karykaturalnego. To częste zagranie wszelkich korwinistów i konserwatystów. Brawo.

    P.S. Tu masz fajne legginsy: http://www.glamour.com/images/fashion/2013/07/armor-leggings-w724.jpg

    1. Dlaczego jako kobietam, mam się wstydzić „cycków”. Trzeba odróżnić seks od seksizmu. Faceci lubią nagie kobitki, i tyle. Chyba że są gejami. Korwin to osobna sprawa,ten człowiek nienawidzi kobiet, ma jakiś kompleks.

  16. nie można uciec przed seksizmem, nawet Pan Dima robiąc zdjęcia wybiera szczupłe dziewczyny.

    Nie wiem czemu cycki może pokazywać artysta a inni już nie ? bo oświetlaniem zrobił na cyckach grę cieni i przerobił zdjęcie na czarno białe?

    to właśnie przez kawałek cycka i nisko opuszczone spodenki zdjęcie Dimy jest „hot”. Seksizm puka do drzwi.

    p.s chciałbym zacząć nosić leginsy, czy będziesz o mnie walczyć ?

  17. Ja mam w sumie tylko takie małe pytanko. Jak śmiesz nazywać się nerdem skoro hejtujesz cycki!?

Comments are closed.