Elegancka gala, progressrockowa nawijka i cztery nominacje, czyli o Zajdlu na Polconie

W dzisiejszej notce zapraszam Was do wywiadu z Arturem ,,Dzikowym”, jednym z organizatorów największego polskiego konwentu Polcon 2013. Konwent odbędzie się w tym roku w budynkach Politechniki Warszawskiej. Rozdanie Nagrody im. Zajdla odbędzie się nie gdzie indziej, a w Sali Kongresowej.
Tegoroczny plan rozdania Zajdlów i samego Polconu obfituje w miłe niespodzianki, niczym kociołek dobrej czarownicy!
Czytajcie, lajkujcie, komentujcie – a przede wszystkim, wybierzcie się na Polcon!


Plan wręczenia tegorocznej nagrody im.Zajdla może obiecywać imprezę z pompą. Czego możemy się spodziewać po tegorocznej gali?

Artur ,,Dzikowy” Olchowy: Gala odbędzie się w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki, co wymusza pewną zmianę formuły, ale też podkreśla prestiż wydarzenia.
Problem z Galą Nagrody im. Zajdla jest taki jak zresztą ze wszystkimi galami konwentowymi, że wręczaniu tej najważniejszej nagrody Polconu towarzyszy również rozdanie innych nagród, w tym roku m.in. Pucharu Mistrza Mistrzów i Nagrody Quentina. Rozstrzygane są również inne konwentowe loterie i różne konkursy. Powoduje to, że wraz z rosnącą ilością punktów Gali rośnie też jej monotonność, jak w przypadku Oscarów: trzy słowa o nagrodzie, „w tym roku była bardzo duża konkurencja”, „prosimy na scenę… ”, podziękowanie i następny.
Niestety, Gala nie może trwać całą noc, dlatego mogliśmy dodać tylko krótkie przerywniki muzyczne – specjalny repertuar przygotowany przez Pawła Penksę, którego poprosiliśmy o progressrockowe wariacje na temat znanych miłośnikom fantastyki motywów muzycznych z filmów i seriali. Na Gali odbędzie się premiera tego materiału, ale Pawła będzie można posłuchać jeszcze dwukrotnie na Polconie. Na koncercie, Paweł zaprezentuje swój dotychczasowy dorobek oraz nowe utwory, które nie zmieszczą się w programie Gali. Drugą okazją do zapoznania się z jego twórczością będzie duet narracyjno-muzyczny, coś w stylu niemego kina. Błażej “Blarz” Grygiel będzie czytał utwory, a Paweł będzie pełnił rolę “tapera”, czyli zapewniał ilustrację muzyczną. Taki audiobook na żywo.

Link: http://www.youtube.com/watch?v=jLv85chiQMI&feature=share&list=PL7aDlnuqD1u41dLx6xt8GHE2-CfpkgknL

 

Czy dużym zaskoczeniem była czterokrotna nominacja Jakuba Ćwieka?

Artur: Jakub Ćwiek pokazał, że praca pisarza w momencie ukończenia powieści lub opowiadania dopiero się zaczyna, że trzeba jeszcze czytelników, którzy lubią autora, zintegrować – dać im poczucie, że ich opinia ma dla autora znaczenie. Czytelnicy Kuby Ćwieka potrafili się zorganizować wokół chęci nagrodzenia „swojego pisarza” i mamy skutek w postaci czterech nominacji. Czy to dobrze, czy źle? To jest nieodłączna cecha nagrody plebiscytowej, jaką jest Nagroda im. Zajdla.
Nie potrafię powiedzieć, jak często dochodziło do podobnych sytuacji (…)

Czy macie w planach nagłaśniać wręczenie Nagrody im. Zajdla nie tylko jako ważne wydarzenie w fantastyce, ale w kulturze w ogóle?

Artur: To pierwsza ważna nagroda dla tego gatunku literackiego. Nagroda, której patronem jest jeden z ważniejszych autorów polskiej fantastyki.  W końcu to nagroda nierozerwalnie związana z Polconem. Obecnie istnieje mnóstwo wszelkich nagród i nagródek związanych z czasopismami, portalami czy konwentami. Sama ich ilość sprawia, że cieszą się niższym prestiżem niż Nagroda im. Zajdla. ,,Zajdel” jest więc swego rodzaju punktem odniesienia nawet pomimo kontrowersji, jakie się wokół niej pojawiają.
Oczywiście jest znana głównie fanom gatunku, ale sama fantastyka przestaje być postrzegana jako kultura niska, pozbawiona wartości. Na popularności traci przede wszystkim science fiction, które jednak wymaga lepszego przygotowania niż fantasy, poza tym wyścig kosmiczny i fascynacja techniką osłabły. W najgorszej sytuacji jest horror, który nadal nie może się przebić, mimo że w kinie dobrze mu się powodzi.
Nagłaśnianiu nagrody i samej fantastyki służy tegoroczna formuła Polconu. Z promocją konwentów jest pewien problem są to wydarzenia tak bogate w program, że ludzie nieznający środowiska lub nieznający ludzi, którzy by ich namówili na udział, są po prostu tym ogromem przerażeni.
Gdy Xaric, koordynator Avangardy 6, udzielał wywiadu przy okazji promocji tego konwentu, dziennikarka spytała o objętość programu. Rzucił, że na program składa się 700 godzin prelekcji, warsztatów itd. Zaniemówiła.
Z tego względu skupiliśmy się na włączeniu do Polconu atrakcji, które przynajmniej Warszawiacy znają i lubią, czyli Dni Nauki. Mają one być odpowiednikiem Festiwalu Nauki i Pikniku Naukowego – wydarzeń gromadzących dziesiątki tysięcy uczestników. Dni Nauki będą bezpłatne dlatego właśnie, żeby przez osmozę odwiedzający Dni Nauki włączyli się również w inne atrakcje, także te literackie. A przy okazji mogą usłyszeć i zobaczyć, czym jest konwent.

Jaką rolę pełni Nagroda im. Zajdla w dzisiejszych czasach, kiedy coraz mniej Polaków czyta? Czy widzicie ratunek dla umierającego czytelnictwa w Polsce?

Przyszłości literatury poświęcony będzie panel dyskusyjny, na który serdecznie zapraszam. Ale moim zdaniem wcale nie jest aż tak tragicznie. Owszem, wraca dominacja kultury obrazkowej, ale przede wszystkim mamy znacznie więcej impulsów, mediów, form spędzania czasu, a doba nie jest przecież z gumy. Odnośnie do promocji czytelnictwa, to w ramach projektu „WAva – Stolica Wyobraźni”, który realizowaliśmy we współpracy z Biblioteką Publiczną w Dzielnicy Wola, miałem prelekcję na temat antyutopii, na którą przyszli uczniowie gimnazjum w ramach lekcji j. polskiego. Potem spotkałem ich, gdy podjęliśmy współpracę z tą szkołą. Okazało się, że kilkoro uczniów przeczytało omawiane utwory i pytało o kolejne. Może zatem problem leży w programie szkolnym?

Już niedługo kolejny wywiad z organizatorami Polconu!
Ave!