Książki na jesień cz. I – postapokalipsa, book – sport i kilka ciekawostek

Czołem!

Długo nie mogłam opanować aparatu, ale w końcu jakoś się udało i wreszcie mogę pokazać Wam moje książki na jesień. Co prawda nie jest to nawet połowa tytułów, które zamierzam przeczytać do Pierwszego Dnia Zimy – resztę będę Wam pokazywać sukcesywnie, z każdą kolejną wizytą kuriera.

Czytelniczą rozgrzewkę stanowić będzie seria young adult “Monument 14”, która – ku mojemu zaskoczeniu – jest bardzo dobrym tytułem, wręcz mistrzem w swojej klasie. Ostatni raz young adult czytałam w czasach premiery pierwszego filmu “Igrzyska w Ogniu” – serię Susan Collins przeczytałam jednak w formie ebooków (okładki odstraszają mnie do dziś). P.C. Cast to dwa tomy wygrane w konkursie, razem z gotycko – romantyczną talią do gry. Podchodzę do “Powrotu bogini” bardzo ostrożnie, jako że paranormal fantasy w ogóle nie czytam, nie mówiąc już o romansach. Czy to będzie porażka czytelnicza i zmarnowany czas – zobaczymy.

“Bastion” Stephena Kinga dotarł do mnie w nowym, przepięknym wydaniu. Twarda okładka, minimalistyczna grafika – nowa oprawa bardzo pasuje do klasyka postapokalipsy. Również o wiele bardziej podoba mi się od poprzednich wydań. Tej książce poświęcę osobny artykuł – moim zdaniem w pełni na to zasługuje.
UWAGA! Jeżeli zarejestrowaliście się na Goodreads, w grupie fanów postapokalipsy będziemy zadawać pytania Stephenowi Kingowi. Wysyłajcie swoje propozycje do mnie na Facebooku lub w komentarzach.

Na dwa tytuły czekałam bardzo długo i nie bez emocji. To “Infekcja” Grahama Mastertona oraz “Dzielnica Obiecana” Pawła Majki. “Infekcja” intryguje mnie szczególnie dlatego, że część akcji rozgrywa się w polskim Kampinosie, w którym zakochałam się 10 lat temu. Horrory związane z lokalnymi puszczami uwielbiam od dawna – wcześniej była to miłość do opisywanych lasów stanu Maine (S. King), potem przyszedł czas na Roztocze (antologia “Horror na Roztoczu”). Fakt, że Graham często dodaje pikanterii do swoich powieści tym bardziej podsyca moją ciekawość. Książki Grahama Mastertona były idealną mieszanką erotyki i horroru dla znudzonej gimnazjalistki – kujonki. Czy “Infekcja” trzyma poziom? A może to ja miałam mniej wymagający gust? A może właśnie książka jest tak dobra, jak pamiętane przeze mnie całkiem groteskowe historie spod pióra Mastertona? Przekonamy się.
Na spacer po “Dzielnicy Obiecanej” czekała spora część fanów postapokalipsy. Po rozmowie z autorem jestem pełna sprzecznych emocji – czy ta książka utrzyma poziom i klimat serii? Czy “polskie Metro” da radę? To pytanie zadają sobie chyba wszyscy fani postapo, którzy jeszcze nie przeczytali “Dzielnicy…”. Ta książka to obowiązkowa pozycja na okres wrzesień – grudzień dla polskiego fana postapokalipsy.

“Endgame – Wyzwanie” to propozycja Wydawnictwa Sine Qua Non. Książka pojawiła się nagle, nikt nie wiedział o co chodzi – jakaś gra, jakaś apokalipsa, jakieś meteoryty… Głównym założeniem powieści i całej marki Endgame jest przenikanie się fikcji i rzeczywistości. Polecam prześledzić oficjalną stronę Endgame i wciągnąć się w grę. Dzięki tej książce możecie naprawdę wygrać milion dolarów! Jeżeli masz więcej niż 13 lat, kup książkę, zarejestruj się zgodnie ze wskazówkami ze strony i rozwiązuj zagadki. Nagród będzie aż 3 – po jednej na każdy kolejny tom powieści z zagadkami. Książka – loteria? “Endgame” to intelektualny, międzynarodowy wyścig – tyle wystarczy aby mnie zaintrygować. Dopiero co określenie e-sport zostało ogólnie przyjęte i używane, a tymczasem powstaje book – sport!

Na koniec miesiąca zostawiam sobie Grzędowicza, którego książki najintensywniej czyta się w mroczne i chłodne listopadowe wieczory.

Oprócz tego mam sporo książek przysyłanych od Was – opowiadania i powieści Waszego autorstwa, pisane zarówno do szuflady, jak i te wydane w różnych formach. Na wszystkie staram się odpowiadać, czasem z większą ilością uwag, czasem tylko z podsumowaniem. Wiem, że w odwodzie są przynajmniej 3 tytuły, na które nie odpowiedziałam od dłuższego czasu – w tym dwie kozackie postapokalipsy, wydane w formie ebooków. Musicie jednak zrozumieć, że poza blogiem mam także prace zawodową, a więc czasu niewiele 🙁 Postaram się odpisać najszybciej, jak to możliwe!

Ave